25.4.10

Cosmos Pizza - scenariusz

Dawno, dawno temu Korporacja Kokon naręciła film fantasy "Mroczna Przygoda", który możecie sobie obejrzeć na YouTube:






Ja zaś, pełen nadziei na powstanie kolejnego, tym razem w konwencji sci-fi napisałem kolejny scenariusz, który niniejszym prezentuję:

Cosmos Pizza - scenariusz

Osoby:

Oralianie:

Zamaskowany Dostarczyciel Pizzy Joe
Zamaskowany Nawigator Zamaskowanego Dostarczyciela Pizzy Joe'a John

Konkurenci:
Dostarczyciel James Blunt
Dostarczyciel Al Hashishin
Dostarczyciel Mary Jane
Dostarczyciel Jerry Weed

Imperator Benito Pizzanito
Służący
Służąca

Rada Pizzermanów:
Lord Buena Pizza Makaroni
Hrabia Janusz Pizzerka Drugi

Hrabina Margherita Cappricioza (Pepperoni Cappriciosa)

Zakładniczki Analian:
Hermenegilda
Kunegunda

Analianie:
Kapitan Pirackiego Statku
Pirat 1
Pirat 2

Ziemianie:
Pizza Dude 1
Pizza Dude 2



Scena 1
/Napisy. Czyta je Narrator./

Narrator:
Za górami, za lasami, za pięcioma pulsarami,
Jakieś dziesięć tysięcy lat świetlnych od Ziemi,
W Układzie Planetarnym o nazwie Oralia,
Powstała wysoce rozwinięta cywilizacja.
I nazwali się oni Oralianami.
Rasa Oralian była galaktycznym potentatem
w dziedzinie seksbiznesu, lecz w
Galaktycznym Parlamencie do władzy
Doszła Konserwatywna Unia Radykalnych Wierzących Antypornograficznych.
Zagrozili układowi Oralia, że nałożą na niego embargo,
Jeśli nie przestanie rozprowadzać pornografii, dziwek i kokainy
po całej galaktyce. Oralianie zmienili fach.
Od tamtego dnia założyli znaną sieć Pizzerii: Cosmos Pizza.

Scena 2
/Planeta Oral B, stolica układu Oralia. Zamek Imperatora./
/Na zamku napis: Przycięliśmy na reszcie z pizzy już 7348982 obywateli galaktyki.
Pod spodem: Przycięliśmy ich na sumę 92837372,90 kosmodolarów./


Scena 3
/Wnętrze zamku. Imperator siedzi na tronie. Obok niego – służąca./
Impreator: Podaj pizzę, kobieto.
Służąca: Tak jest, o Panie i Władco, Królu, Cesarzu i Imperatorze Wszystkich Oralian, o Benito Pizzanito!
Imperator: Nie gadaj tyle, tylko dawaj pizzę! I zawołaj mojego sługę!
/Służąca skina głową i wybiega. Wchodzi służący./
Służący: Słucham cię, o panie i włądco, królu, cesarzu i imperatorze wszystkich oralian, o Benito, Pizzanito!
Imperator: Poślij po Radę Pizzermanów. Czas, by pięciu najlepszych rozwozicieli pizzy przystąpiło do konkursu.
Służący: Tak jest, o Panie i Władco, Królu, Cesarzu i Imperatorze Wszystkich Oralian, o Benito Pizzanito!
Imperator: Aha! I zmieniam etykietę dworską. Mówcie do mnie “Ej ty”.
Służący: Ej ty?
Imperator: Albo nie. To brzmi głupio. Może lepiej: Imperatorze.
Służący: Tak jest, Imperaotrze.
/Służący wychodzi, kłaniając się. Służąca wchodzi z pizzą./
Służąca: Oto pizza... Imperatorze.
Imperator: Yeah baby!

Sceana 4
/Za stołem siedzi Rada Pizzermanów oraz Imperator. Wchodzi służąca i słuzący./
Służący: A oto pierwszy zawodnik: w ostatnim tygodniu przyciął 124 klientów na łączną sumę 201, 76 kasy!!! - James Blunt!
/Służąca wprowadza go i sadza na krześle na przeciw Rady./
Służący: Drugi konkursowicz to Al Hashishin – 3 tygodnie temu ustanowił rekord miesiąca w przycinaniu reszty z klientów – 2094,92 kasy!!!
/Służąca wprowadza go, ten siada./
Służący: Kolejną uczestniczką zawodów jest Mary Jane – przepiękna rozwozicielka pizza, której udało się pobić rekord miesiąca stycznia w przycinaniu reszty z największej ilości osób – 3113 przyciętych na reszcie frajerów.
/Służąca wprowadza ją, ta siada na miejscu./
Służący: Następnym dostarczycielem pizzy zgłoszonym do konkursu jest Jerry Weed – pracownik roku w zeszłym roku, który przyciął na reszcie 40892 osoby na łączną sumę 69987 kasy!!! Brawa!
/Służąca wprowadza go, on siada./
Służący: Ostatni z uczestników to Zamaskowany Dostarczyciel Pizzy Joe – człowiek, który w zeszłym roku prawie wygrał zawody, ale zabrakło mu paliwa, bo przycinał skarb państwa na fakturach za ropę.
/Służąca wprowadza go. Ten siada. W trakcie przedstawiania zawodników Rada i Imperator kiwają głowami, klaszczą, itp./
Imperator: Czy wiecie, czemu tu jesteście?
Konkurenci: /razem/: NIE, Imperatorze!
Zamaskowany Dostarczyciel: Tak, meen!
/Podchodzi/ Służący: /uderza z płaskiego ZD/: Trochę szacunku!
ZD: Okej, okej: tak, Imperatorze.
Służący: Tak lepiej! /odchodzi/.
/Konkurenci chichrają się pod nosem, pokazują na ZD i pokazują mu “ciuś-ciuś”./
Imperator: Wiem, że wiesz, ale mówiłem to nie do ciebie, tylko do tych, których tu nigdy wcześniej nie było.
ZD: Aha! /pauza. Służący robi krok. ZD przypomina sobie:/ Imperatorze! /Służący cofa się/
Imperator: Jesteście tu, ponieważ wezwałem was na konkurs. Tem kto wygra konkurs, będzie mógł uczyć sę u najlepszych pizzermenów w galaktyce: Rady Pizzermanów. Nie będzie już musiał dłużej rozwozić pizzy! Lordzie Buena Pizza Makaroni, kontynuuj.
Lord BPM: Otóż, moi drodzy! Sprawa jest prosta. Dostaniecie 100 pizz do rozwiezienia. Razem ze swoimi nawigatorami pojedziecie do losowo wybranych układów planetarnych i opchniecie tam pizze. Ten, kto przytnie na największą ilość gotówki, zostanie przyjęty na pizzermena. W tym roku uczyć zwycięzcębędzie Hrabia Janusz Pizzerka Drugi!
Hrabia JP2: Zauważyliście że moje inicjały to JP2?
Lord BPM: A teraz przyjdźcie do stołu. Hrabina Pepperoni Cappriciosa przez całą noc przygotowywała karteczki do losowania /hrabina hihocze. Ci podchodzą./

/Dostarczyciel James Blunt wyciąga planetę Tatooine/: I have a bad feeling about that.
/Dostarczyciel Al Hashishin wyciąga Śródziemie/: Cholera! Przecież tam nie lubią pizzy!
/Dostarczyciel Mary Jane wyciąga Planetę Małp/: Dziwne...
/Dostarczyciel Jerry Weed wyciąga KASFSADFGSDJGVMACXVNSDAFJASDFM/: Yes, yes, yes!
/Zamaskowany Dostarczyciel wyciąga Ziemię/: O fuck! Znowu to samo! Jak ostatnim razem! Ale Ziemia jest zacofana! A ziemianie są głupi! AAAAAAA! Nie! Zamienisz się? A może ty? A ty? Oj, zamień się... /pyta wszystkich, ci się nie zgadzają/
Imperator: Zebranie zakończone! Odejdźcie. Nie zapomnijcie swego przycdziału pizzy!
/Wszyscy wychodzą, zostaje rada i imp./
Hrabia JP2: Nie zauważyli, że moje inicjały to JP2.
Imperator: Stary. Daj se siana. Albo leć na Ziemię.
/wyciemnienie/.

Scena 5
/Zamaskowany i jego Nawigator stoją przy swoim statku kosmicznym./
ZDP: Stary! Masakra, znowu wyciągnąłem Ziemię!
ZNZDP: O ja! To niedobrze...
ZDP: (słucham: Basshunter - Boten Anna). Tym razem nie możemy przyciąć na paliwie...
ZNZDP: Stary...
ZDP: Nie ma gadania! Pamiętasz...
ZNZDP: Chciałem powiedzieć...
ZDP: jak się to skończyło ostatnim razem? Musimy...
ZNZDP: że już...
ZDP: Zatankować do pełna!
ZNZDP: już przyciąłem.
ZDP: Wtedy na pewno wygramy!
ZNZDP: Słyszałeś?
ZDP: Co?
ZNZDP: Już zdążyłem przyciąć. Mamy za mało paliwa. Ale starczyło na wagon fajek.
ZDP: Co?
ZNZDP: Na wagon fajek...
ZDP: Co? Przyciąłeś? Już? Bez uzgodnienia ze mną?
ZNZDP: (słucham: Basshunter - Boten Anna), ale wagon fajek!
ZDP: Ale ja nie palę.
ZNZDP: Ej (słucham: Basshunter - Boten Anna) faktycznie...
/ZDP siada załamany, chwila cieszy, nagle ZNZDP wpada na pomysł/
ZNZDP: Stary! Mam pomysł!
ZDP: Wal się, już nic nam nie pomoże przegramy!
ZNZDP: /łapie ZDP za ramiona/ Nie! Uda nam się! Przecież zanmy skrót!
ZDP:/otrząsa się/: Masz na myśli...
ZNZDP: Tak! Polecimy przez układ analian!
/wyciemnienie/

Scena 6
/Układ Analian. Planeta Anal Terror. W tle muzyka: Anal Blast. Totalne zadupie. Cienki statek kosmiczny i 3 analian (kapitan i 2 piratów)./
Kapitan: /wchodzi w kadr do piratów, którzy piją rum/: Ej, jak tam, załogo? Moi dzielni Analianie?
Pirat1: A popijamy se, nie ma nic do roboty...
Pirat2: (słucham: Basshunter - Boten Anna), od jakiegoś czasu nikt tędy nie lata...
Pirat1: Wszyscy się nas boją i omijają nasz ukłąd planetarny! Co zrobimy, kapitanie?
Kapitan:(słucham: Basshunter - Boten Anna) nie wiem... Muszę nad tym pomyśleć, zanim staniecie się alkoholikami.
Pirat2: A może zajmiemy się piractwem komputerowym?
Pirat1: Brzmi nieźle...
Kapitan: Ok. Tak zrobimy. Ale bądźcie w pogotowiu! Gdyby ktoś przejeżdżał, to wsiadamy do blaszaka i ścigamy go!
Pirat1: Ale od tyłu atakujemy?
Pirat2: Jak zawsze!
Kapitan: Oczywiście, moi piraci!

Scena 7
/Statek kosmiczny El Condor Pizza. Na tylnim siedzeniu pudełka pizzy, z przodu siedzi ZDP i ZNZDP. Mnóstwo przycisków i światełek./
ZNZDP: Melduję, że trajektoria trasy zostały ustalone!
ZDP: Oki-dej. Startujemy.
/turbulencje/
ZDP: Ale trzęsło prze chwilę. Co zrobiłeś z Imperialnymi Subwencjami na renowację naszego Kondora?
ZNZDP: Eeee...
ZDP: Tylko mi nie mów, że też przyciąłęś!
ZNZDP: Eeee...
ZDP: Co kupiłeś?
ZNZDP: Eeee...
ZDP: Mów!
ZNZDP: Kilka wagonów fajek.
ZDP: Fak!

Scena 8
/Układ analian. Wnętrze - Statek kosmiczny. Dwie laski (Kunegunda i Hermenegilda – dostarczycielki pizzy)/
Kunegunda: Jesteś pewna, że to tu miałyśmy jechać?
Hermenegilda: (słucham: Basshunter - Boten Anna)... Nie bardzo.
Kune: Zgubiłyśmy się?
Herm: Chyba tak... sorry.
Kune: Oł, szit!
/dzwoni komunikator/
Herm: O, patrz, ktoś się zbliża! Chce nawiązać kontakt.
Kune: /włącza komunikator, na ekranie – twarz Kapitana piratów/: Halo?
Kapitan: Tu Kapitan Pirackiego statku Analian – poddajcie się, albo zaatakujemy was od tyłu!
/Kune i Harm wymieniają spojrzenia/
Kune: (słucham: Basshunter - Boten Anna) dobra. Poddajemy się.
/w komunikatorze słuchać głos Pirata 1/: Ty to się kapitanie zawsze od dupy strony zabierasz do wszystkiego! Mieliśmy najpeirw ich zestrzelić, a potem kazać się poddać!
Kapitan: Następnym razem. A wy laseczki – lądujecie na tej planecie.
/wyciemnienie/

Scena 9
/El Condor Pizza/
ZNZDP: Teraz bądź uważny. Wlatujemy na próżnię terytorialną układu Analian. Musisz być czujny, kapitanie.
ZDP: /chrapie/
ZNZDP: Kapitanie!!!
ZDP: Eeee! Co! Gdzie!
ZNZDP: Jesteśmy w układzie Analian!
ZDP: Już? Ile już lecimy?
ZNZDP: 2 dni.
ZDP: Tak długo spałem?
ZNZDP: Nie, sir. Zażył pan LSD.
ZDP: Aha. Okej.

Scena 9
/Pałac Imperatora. Rada+ Imp grają w karty/
Hrabina: Jak myślicie, kto wygra?
Hrabia: Ja stawiam na Jerrego. Wyciągnął najprostrzy układ planetarny.
Lord: Tak, to prawda. Czemu właściwie go dałaś, hrabino? Czyż to nie za proste?
Imperator: (słucham: Basshunter - Boten Anna) właśnie, węszę tu...
/Wchodzi służący/
Sługa: Przyniesiono pizzę, Imperatorze.
Wszyscy: Okej, okej, dawaj ją tu, nareszcie itp.

Scena 10
/El Condor Pizza./
ZNZDP: Już za pół godziny wyjedziemy z tego niebezpiecznego układu.
ZDP: (słucham: Basshunter - Boten Anna). Nie było tak źle, co?
/nagłe turbulencje i hałas: łuuuups/
ZDP: Co to było?
ZNZDP: O szit, mamy kogoś na ogonie!

Scena 11
/Kosmos. Piraci zestrzeliwują Kondora. Ten spada na ich planetę./

Scena 12
/El Condor Pizza/
Obaj: Aaaaaaaaaaa!!
/Ciągłe turbulencje/

Scena 13
/Rozbity statek leży na planecie, obok wstają Zamaskowani. Lądują Piraci. Wychodzą razem z panienkami, te są związane i zakneblowane/
Kapitan: Poddajcie się jeśli wam żcie miłe!
ZDP: Nigdy!
/walka na pistolety laserowe. Dobrzy wygrywają./

Scena 14
/Zamaskowani przychodzą do panienek, rozwiązują je, zauważają, ze są Oraliankami./
ZDP: Och, czy oni nic wam nie zrobili?
Kuneg: Mhamahamah!
ZDP: Co?
ZNZDP: Zdejmijmy im kneble!
/zdejmują ich kneble/
Kuneg: Chcieli zrobić nam krzywdę
Hermen: Ale dzięki wam...
Kuneg: Tak uratowaliście nas!
/dziewczyny przytulają się do Zamaskowanych. Kapitan widzi to, bo otworzył oczy i odturluje się do rowu. Wjazd kamery na niego/
Kapitan: /szepcze/Odpłacę się.... jeszcze!

Scena 15
/El Condor Pizza. Na tylnich siedzeniach siedzą laski, leci jakaś romantycna muza/
ZDP: Teraz tylko na Ziemię i lecimy spowrotem do naszego układu!/
ZNZDP: (słucham: Basshunter - Boten Anna), dobrze, że znacie się na mechanice, dziewczyny. Ja bym sobie nigdy nie poradził.
Dziewczyny: (słucham: Basshunter - Boten Anna) ba!

Scena 16
/Statek ląduje na ziemi. /

Scena 17
/El Condor Pizza/
ZDP: Dobra dziewczyny, musimy teraz opchnąć te pizze, które tam były.
ZNZDP: (słucham: Basshunter - Boten Anna), startujemy w konkursie. Wieźliśmy 100 pizz, żeby przyciąć na nich dużo kasy, żeby zostać uczniami pizzermanów. Taki konkurs.
/Dziewczyny patrzą po sobie. Widać mnóstwo pustych opakowań po pizzy. Dają im jedną pizzę, która ocalała. Z poczuciem winy na twarzach. Zamaskowani są przerażeni./

Scena 18
/Ziemia. Zamaskowani idą ulicą./
ZDP: Nie mogę uwierzyć, że takie fajne laski zjadły nam 99 pizz!
ZNZDP: (słucham: Basshunter - Boten Anna), ale trzeba im wybaczyć, były głodne.
ZDP: Co wybaczyć? Byleby się tylko nie styły...
ZNZDP: A! Ty o tym!
ZDP: A o czym?
ZNZDP: (słucham: Basshunter - Boten Anna), stary! Zostałą nam jedna pizza.
/Przystają. ZDP przekonuje przekonująco./
ZDP: Zamaskowany Nawigatorze Zamaskowanego Dostarczyciela Pizzy! Uda nam się! Musimy tylko przyciąć na tej pizzy tyle, ile byśmy przycięli na 100 pizzach.
ZNDP:/zrezygnowany/: Ale jak?
ZDP: Normalnie! Ziemianie są głupi. Chodź, to tu.
/Wchodzą do klatki, pukają do drzwi czy coś w tym stylu./

Scena 19
/Otwiera im pizza dude 1. w tle na kanapie przed tv siedzi pizza dude 2/
PD1: O, pizza przyjechała. Ile płacę?
ZDP:/z kamienną twarzą/: Milion dwieście tysięcy trzysta dwadzieścia osiem kosmodolarów.
/ZNZDP kiwa głową/
PD1: Eee... A ile to jest na.. złotówki?
ZNZDP: 200 złotych.
PD1: Co? Za pizzę? Ale jak dzwoniłem, to mówiliście, że 20?
ZDP: Tak, ale zanim pan potwierdził zamówienie, nadeszła hiperinflacja i wszystko podrożało. I tak dajemy panu zniżkę 20 złotych. Nie ogląda pan telewizji?
PD1: Okej, jak zniżka, to biorę! /liczy kasę, do PD2/: Ej, dorzuć się jeszcze piątkę!
PD2:/podchodzi, daje piątkę, patrzy głupi na zamaskowanych/: Masz.
PD1: /Daje kasę (same drobne)/Dałem też napiwek. /puszcza oko/. Do zobaczenia! Hehe!
ZDP: Dziękujemy bardzo, do widzenia.
/PD1 zamyka drzwi, ZDP i ZNZDP odtańcowują taniec radości i są bardzo szczęśliwi/

Scena 20
/Zamek imperatora. Rada pizzermenów + imp stoją na tronie, przed nimi stoją: Zamaskowany, Blunt, MJ, Hash (bez Weeda). Imperator podchodzi do Zamaskowanego, reszta jest załamana./
Imperator: Świetnie! Udało ci się! Na prawdę w ciebie wierzyłem! Teraz ty i twój nawigator będziecie się uczyć u Janusza Pizzerki Drugiego!
JP2: Mam inicjały JP2!
Imperator: Masz jakieś pytania?
Zamaskowany: Tak. Co się stało z Jerrym Weedem?
Imp: Planetę, na którą pojechał zaatakowali ekolodzy.
ZDP: O geez! To przerażające!
Imp: Zaiste. Masz jeszcze jakieś pytania?
ZDP: Właściwie... Mam pewną prośbę, o imperatorze!
Imp: Mów!
ZDP: Czy udzieliłbyś ślubu mi i Zamaskowanemu Nawigatorowi.
/Wszyscy są zaskoczeni/
Imp: Jesteś... cie.. gejami?
ZDP: Nie! To nie tak. Źle się wyraziłem! Poznaliśmy fajne panienki, Kunegundę i Hermenegildę!
Imp: Bo... jeśli jesteście, to nic!
ZDP: Nie! Nie jesteśmy. Chcemy wziąć ślub z naszymi panienkami!
Imp: Na pewno?
ZDP: Tak!
Imp: (słucham: Basshunter - Boten Anna) dobra, żeby potem nie było na mnie.

Scena 21
/Ślub. Imperator go udziela. Siedzą wszyscy prócz piratów i weeda (nawet ziemianie – gdzieś tam). Typowa formułka o żonie, mężu i tak dalej. Nagle spada bomba atomowa, wszystko wybucha./

Scena 22
/Planeta Anal Terror/
Kapitan piratów: Hehe... Ale im dałem! W dupe!

KONIEC – KONIEC – KONIEC – KONIEC -KONIEC

Słowa "(słucham: Basshunter - Boten Anna)" pozostawiłem ku uciesze dawnych bywalców Forum Korporacji Kokon :).

0 komentarze:

Prześlij komentarz